Karol Wojtyła rozpoczął naukę w męskiej, siedmioklasowej Szkole Powszechnej im. Marcina Wadowity w Wadowicach w roku 1926. Mieszkał z rodziną przy ul. Kościelnej 4. Gdy zmarła matka, prowadzili skromne życie. Posiłki jedli u sąsiadów lub w jadłodajni mleczarni.

Karol Wojtyła w latach szkolnych Wejście do kamieniczki, w której mieszkał Karol Wojtyła I Komunia Święta (http://www.mateusz.pl/JPII/notabiog/zyc1.htm)

Już podczas nauki w Szkole Powszechnej wraz z ojcem oraz grupą kolegów odbył pielgrzymkę na Jasną Górę. Był dobrym uczniem oraz pogodnym, przyjaznym i religijnym chłopcem. Szybko został ministrantem, ale jak sam przyznał - niezbyt gorliwym. Ojciec, spostrzegłszy niezdyscyplinowanie syna, powiedział: "Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego. Powinieneś się modlić do Niego". Jan Paweł II mówił o tych słowach oraz o modlitwie, którą pokazał mu ojciec: "Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem. Z jakim przekonaniem on do mnie mówił! Jeszcze dziś słyszę jego głos. Rezultatem tej lekcji z dzieciństwa jest moja encyklika o Duchu Świętym".

    Po ukończeniu Szkoły Powszechnej w 1931 roku zaczął uczęszczać do Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Od samego początku dostawał świadectwa z bardzo dobrymi ocenami. Antoni Bohdanowicz wspomina: "W latach 1932-1938 uczęszczałem do Gimnazjum razem z Karolem Wojtyłą, większość tych lat siedziałem w jednej z nim ławie, w konsekwencji odrabiałem razem lekcję w domu Karola... Otóż Lolek miał taki zwyczaj, że po przepracowaniu każdego przedmiotu wychodził do drugiego pokoju i stamtąd wracał po kilku minutach. Kiedyś drzwi były niedomknięte i zauważyłem, że Lolek modli się na klęczniku..." Karol uczył się ochoczo języków obcych, w tym szczególnie pilnie greki oraz łaciny.

    Chętnie grał w międzyszkolnym teatrzyku amatorskim, gdzie wspólnie z koleżankami żeńskiego gimnazjum im. Mościckiego grali: "Antygonę" Sofoklesa, "Balladynę" J. Słowackiego, "Śluby panieńskie" A. Fredry, "Sobótkę" J. Kochanowskiego i "Zygmunta Augusta" S. Wyspiańskiego. Na konkursie recytatorskim Karol wykonywał bardzo trudny tekst "Promethidiona" C. K. Norwida.

Autor: Jowita Greń

tekst na podstawie www.sciaga.pl

Powrót