Gazetka szkolna Gimnazjum nr 1 w Polkowicach, nr 10 (21), Styczeń, Luty  2003

 "Serce ma swoje racje, których rozum nie zna."

Blaise Pascal

CZYM JEST DLA CIEBIE MIŁOŚĆ?
Sonda

My, młodzi ludzie, zawsze niecierpliwie czekamy na walentynki. To magiczne święto wypada, gdy mamy zimowe ferie. Jednak Rada SU jak co roku zorganizuje pocztę walentynkową przed lutową przerwą. Będziemy mogli pozdrowić czy wysłać życzenia skrytej sympatii. Czym jest miłość dla nastolatków? Zadałam to pytanie kilku Waszym rówieśnikom. Oto ich wypowiedzi.

Miłość nakręca życie!

Sasetka

...uczuciem...; czymś, co łączy ludzi, czymś pięknym, niepowtarzalnym, ważnym; człowiek, który kocha i jest kochany, to lepszy człowiek, lepszy o to ważne uczucie, oczywiście jeśli jest to szczera miłość.

G@mbit

Fikcją.

Zakalec

Według mnie miłości nie da się opisać.

Płomyk 

Miłość jest bezkresnym zaufaniem do drugiej osoby. Miłość to zdolność do poświęceń. Miłość jest wszystkim, co piękne. 

Domino 

Sensem życia, otuchą, radością, słodkim cierpieniem.

Dragonka 

Miłość dopadła mnie tylko raz i były to najcudowniejsze chwile.

Gum(k)a 

To niewidzialna smycz łącząca dwoje ludzi. Ale nawet smycz potrafi być cienka i pęknąć.

Antonina 

Odpowiem, jak się zakocham...

Czekający na...

"M jak miłość, chodzi drogą swą, gdy ją mijasz, czemu odwracasz wzrok." Obejrzyjcie dowolną telenowelę, a się dowiecie.

Frie 

opracował Anek

 

MOJA PIERWSZA MIŁOŚĆ
(opowiadanie)

    Wstałam o godzinie 6:30. Ten dzień zaczęłam jak każdy inny. Wykonałam codzienne czynności i wyszłam do szkoły. Lekcje mijały bardzo powoli. Nareszcie długa przerwa. Odetchnęłam i wraz z koleżankami udałam się pod klasę.
 - Widzicie tego chłopaka? - zaczęła Kaśka. - Całkiem niezły, nie?
- Może być - wtrąciła Grażyna. Ja nie chciałam nic mówić. Tylko wpatrywałam się w Michała, bo tak miał na imię.

Rzeczywiście był bardzo ładnym, brązowookim brunetem. 
Po powrocie do domu myślałam tylko o nim. Nie miałam na nic ochoty. Nawet nie obejrzałam ulubionej telenoweli. Siedziałam i wpatrywałam się w ścianę. Mama stwierdziła, że się zakochałam. Chyba miała rację.
   Postanowiłam, że wezmę się za siebie. Trochę ruchu nie zaszkodzi. Bardzo dużo czasu poświęciłam na bieganie, granie w koszykówkę czy w inne gry zręcznościowe. Przez to wszystko nie miałam nawet czasu na spotkania z przyjaciółmi. Grażyna zapoznała się z Michałem. To nawet dobrze W pierwszy dzień ferii zimowych udałam się z rodzicami na zakupy. Zauważyłam na huśtawkach Grażynę i kilku kolegów. Podeszłam do nich i okazało się, że wśród nich jest Michał.
- Cześć! - usłyszałam głos Grażyny. 
- Cześć! -odpowiedziałam.
- Skąd wiedziałaś, gdzie jesteśmy? - zapytał jeden z moich kolegów.
- Nie wiedziałam.
   Chłopcy przedstawili mi Michała. Po kilkunastu minutach rozmowy wydawało mi się, że wiem o nim wszystko. W siedmioosobowej grupie przyjaciół spotykaliśmy się codziennie. To było 14 najwspanialszych dni mojego życia. I - co najważniejsze - ja się zakochałam.
    Bardzo dużo łączyło mnie z Michałem. Wydawało mi się, że nikt nigdy nas nie rozłączy, że wiemy o sobie wszystko. Bardzo często grał w piłkę nożną na boisku niedaleko mojego mieszkania. Rozmawialiśmy ze sobą na przerwach w szkole. Teraz widzimy się codziennie, ale udajemy, że się nie znamy. Jak zupełnie dwie obce sobie osoby. Może to ja byłam ślepa i nie zauważyłam, że on do mnie nic nie czuł? A może rozwiązanie jest zupełnie inne? Nie wiem i nigdy się tego nie dowiem. Wciąż go kocham, nigdy o nim nie zapomnę. W końcu to moja pierwsza miłość, a jej się nie zapomina. 

Kaczka 

WALENTYNKI - ŚWIĘTO 
ZAKOCHANYCH

   Dzień św. Walentego obchodzony jest na całym świecie jako święto miłości. Walentynki narodziły się w Anglii i związane są z wierzeniem ludowym, że 14 lutego śpiewające ptaki zaczynają się łączyć w pary.
    W tym pięknym dniu nikogo nie dziwi całująca się para w zatłoczonej kolejce czy wędrujący alejkami parkowymi zakochani. Zbyt nieśmiali decydują się na wręczenie walentynki skrytej sympatii. Dziewczyny dostają od chłopców prezenty, najczęściej w formie bombonierek lub pluszowych misiów, czy bukiety kwiatów. Ale płeć piękna nie pozostaje dłużna swoim wybrankom. Wielbiciel serca dziewczyny może spodziewać się np. sporządzonego przez nią samą afrodyzjaku, czyli czegoś, co silnie działa na zmysły kochanków.
   Walentynki najzabawniej i najhuczniej obchodzone są w USA i Anglii. Właśnie 14 lutego zakochani z wzajemnością (bądź bez) wysyłają sobie serduszka, karteczki z życzeniami i obdarzają się drobnymi prezentami. Tradycja mówi, że kartki i życzenia powinny być anonimowe. Podpisane "Twój Walenty" albo "Twoja Walentynka".
   W naszej szkole ten dzień również obchodzi się uroczyście. Od kilku lat dzieła poczta walentynkowa. Pozostając anonimowi, możemy wysłać sympatii życzenia czy pozdrowienia.
Wszystkim życzymy, aby ten dzień spędzili jak najmilej, razem z bliskimi sercu osobami.

Anek i Kleszcz

 

OCENIAMY OCENIANIE

   Nieuchronnie zbliża się wystawienie ocen na półrocze. Na pierwszym miejscu naszego planu zajęć znajduje się wkuwanie i poprawianiem ocen na takie, dzięki którym starsi wyślą nas na wymarzone ferie, kupią nowe ciuchy, załatwią lekcje gry na gitarze (niepotrzebne skreślić).
   Wielu z nas zastanawia się także, od czego zależy ocena, bo często obrywamy niesprawiedliwie, a wyciągnąć się potem na marną dostateczną jest strasznie ciężko. Może nauczyciel po prostu Cię nie cierpi? A może rzeczywiście nic nie wiedziałeś? Trudno to ocenić...
   Wiadomą sprawą jest to, że uczniowie porównują swoje oceny, punkty po wszelkiego rodzaju sprawdzianach, kartkówkach itp. Przy biurku ustawia się kolejka uczniów z pretensjami. Bo jak to się mogło stać! Ja mam 3 a ona 4, mimo iż mamy tyle samo punktów? Jednak często bywa tak, że nauczyciel nie każdy błąd traktuje tak samo (nie liczy błędów mechanicznie). Bo jeśli np. to był test typu A;B;C, a ja cały czas odpowiadałam A, to znaczy, że nie wiedziałam, tylko zastosowałam pewną strategię. Natomiast koleżanka zrobiła tylko błędy, dając przecinek tam gdzie nie trzeba. No i od razu komentarze o złośliwym nauczycielu. Najlepiej na samym początku roku ustalić z nim "zasady gry" (które oceny są ważniejsze itp.).
   Jednak klasową zmorą jest klasowy lizus. Nie dość, że ta osoba (bardzo często) nic nie umie, to jeszcze urokiem osobistym i sprytną taktyką potrafi się tak nauczycielowi podlizać, że gdy przychodzi moment na odpytywanie właśnie jego (a on "akurat" się nie nauczył), nauczyciel sadza go w ławce, bo: "On ma dziś zły dzień". A kolejne dwie osoby obrywają po pałce. I wtedy uczniowie czują się oszukani. Możemy się pocieszyć jedynie tym, że może nie wszyscy lubią lizusostwo.
   Bywają też przypadki, kiedy wraz z kolegą napisałeś to samo. On ma 5-, a ty 4+. Co wtedy? Idąc do nauczyciela, ryzykujemy, bo może on podwyższyć ocenę Tobie, ale równie dobrze może ją obniżyć koledze. Czy warto ryzykować przyjaźń dla lepszej oceny?
   Ocena to rzecz subiektywna. Prawdę mówiąc, tak bardzo subiektywna, jak subiektywny jest nauczyciel. Pamiętaj: uczymy się nie dla ocen, lecz dla samych siebie!
   Np. w Norwegii nie ma ocen. Do szkoły uczniowie chodzą ubrani jak tylko chcą i nikt ich za to nie gani. Ale uczyć się muszą tak jak i my. Zamiast czwórki czy dwójki nauczyciele piszą na temat tego, czy uczeń coś umie, czy może leniuchuje. 
   I na koniec najważniejsze! Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. A straci na tym tylko on.

Stopka redakcyjna

"Szkolny Peryskop" redaguje zespół w składzie:
Iwona Chorążyczewska, Katarzyna Dwornik, Paulina Juszczak, Karolina Kurasz, Anna Lichwa, Arleta Łatkowska, Martyna Mielniczek, Karolina Mowińska, Malwina Nowak, Sabina Sikorska, Justyna Stępień, Monika Wejman, Daria Zamora.
Skład komputerowy:
Dominik Cierlik, Witold Haberek, Mateusz Klepacki, Adam Kleczkowski, Łukasz Kołtun, Mateusz Milczarczyk, Krzysztof Pieczarski, Michał Piotrowski, Michał Różański.
Wersja internetowa: Dominik Cierlik

Powrót do Archiwum