EUROPEJSKI POJEDYNEK

Od 28 maja nasza szkoła nagle zmieniła wygląd. W głównym holu umieszczono mnóstwo plakatów zachęcających do przyjazdu do różnych krajów Europy. Nad nimi zawisły piękne flagi narodowe. Jak w wielkim biurze turystycznym! Czyżby szkoła zmieniła profesję? Nie! To zaczął się "Tydzień Europejski"! 

Każda druga klasa gimnazjum miała za zadanie jak najlepiej przedstawić wylosowane państwo. Niektórzy musieli się zdrowo namęczyć. Wystarczy tylko spojrzeć na flagi Grecji, Portugalii czy Wielkiej Brytanii. Wszystkie własnoręcznie szyte! Podziwiam cierpliwość tych, którzy to robili. Już od samego wejścia rzucają się w oczy piękne plakaty. Każdy wybrał inny sposób przyciągnięcia uwagi oglądających i członków jury. Tak np. w Wielkiej Brytanii z daleka widać kolorowe balony, we Włoszech olbrzymią mapę, a w Czechach i Portugalii bogactwo informacji. Klasa zajmująca się Grecją zaufała w moc reklamy słownej i graficznej. Nie sposób rozstrzygnąć, która klasa zasługuje na największą ilość punktów. Nie chciałabym być w roli jurora... A właśnie, komisja przecież nie została jeszcze przedstawiona! Otóż prace oceniają nauczyciele: pani A. Litwińczuk, pani S. Juszczak, pani J. Robak, pani J. Kąca, pan R. Kajak, pani A. Gadomska, a także pani dyrektor L. Kuc, pan Wiśniewski z Rady Rodziców oraz A. Pijewska i A. Krasicka reprezentujące Samorząd Uczniowski.
Do końcowej oceny zalicza się także punktacja z prezentacji. Codziennie na piątej lekcji wyznaczone klasy starały się jak najlepiej zilustrować życie i zwyczaje obywateli "swoich" państw. Były charakterystyczne tańce, pieśni, a także kuchnia i narodowe stroje. Na scenie pojawiły się znane postacie z literatury i historii: Winnetou, Gutenberg, a nawet... czarownice! Pomysłów nie brakowało. Każda klasa prezentowała się inaczej.
W wielki dzień parady państw pogoda niestety spłatała nam psikusa i zamiast maszerować ulicami miasta musieliśmy zadowolić się korytarzem naszej szkoły i prezentować się przy akompaniamencie walącego w szyby deszczu. Ale i tak była świetna zabawa! Po tym "europejskim minipochodzie" dyrekcja miło nas zaskoczyła jeszcze jedną imprezą. Dyskoteką! Później, kiedy już padaliśmy ze zmęczenia i nie mogliśmy tańczyć, zaproszono nas na... rozgrywki sportowe. Rzut beretem i przeciąganie liny to konkurencje, w których aby wygrać, trzeba było się wykazać siłą i celnością. I to wyjątkową, bo rywalizacja była ostra.

Na koniec odbył się apel podsumowujący. Wszystko przebiegało oczywiście jak należy! Przy hymnie Unii Europejskiej poczet wprowadził niebieską flagę z kręgiem 12 gwiazd. Potem nastąpiła najlepsza część imprezy: nagrody! Pierwsze miejsce zajęła kl. IIi, a następne -  IIg i IIo.
W poszczególnych konkurencjach również przyznano wyróżnienia i nagrody. Myślę, że zwycięskie klasy miały powody do zadowolenia. Za I miejsce nagroda wynosiła 1000 zł! Za II - 500 zł, a za III - 300 zł! W każdym razie wycieczkę można sobie zafundować lub przynajmniej dofinansować! 

Ci, którzy nic nie zdobyli, zapewniają, że za rok będzie lepiej!

Pijawa

 

POLKOWICKIE ZWYCIĘSTWO

Od 1998 roku w naszej szkole istnieje Klub Europejski pod opieką pana Henryka Korniłowicza. Członkowie klubu mogą się pochwalić wieloma sukcesami, m.in. III miejscem w wojewódzkim "EURO -QUIZIE". Teraz na swoje konto dopisali także wygraną w IV Konkursie Wiedzy o Unii Europejskiej. 
Konkurs ten odbył się w środę, 9 maja. Po wcześniejszym długim przygotowaniu i uczestnictwie w warsztatach, pięcioosobowa drużyna z naszej szkoły przystąpiła do konkursowych zmagań. Małgosia Kwiatkowska, Łukasz Jakubowski, Ilona Bejma, Asia Doroszuk i Marta Bejma musieli w I etapie rozwiązać test z różnych zakresów wiedzy. "Czym zasłynął Pierre de Courbertin?",
"Jakie państwa wchodzą w skład grupy z Shengen? ", "Kiedy Polska zyskała granicę lądową z Unią Europejską i dlaczego?" - na tego typu pytania uczestnicy musieli znać odpowiedź. Z tego etapu nasi uczniowie uzyskali najwięcej punktów i wyszli na prowadzenie. W następnym etapie drużyny dzieliły się i dwie osoby rysowały plakat na zadany temat (nasz to "Symbol praw dziecka"), a trzy osoby miały za zadanie przedstawić dane państwo za pomocą scenki (my wylosowaliśmy Polskę). Ostatnim etapem był turniej "Milionerzy". Tu drużynę reprezentowała jedna osoba, odpowiadając na 5 pytań. Zdobyliśmy maksimum punktów - 20. 
Polkowice wygrały! I to podwójnie, bo w młodszej kategorii wiekowej też wygrała drużyna z Polkowic, z SP-1. 
W siedzibie naszego Klubu, czyli w sali 115, można będzie korzystać z pięknego "Atlasu świata", który gimnazjalna drużyna otrzymała w nagrodę za zwycięstwo.

M.B.

Z HISTORIĄ ZA PAN BRAT

"Dzieje oręża i losy żołnierza polskiego w latach 1531-1792. Od Obertyna do Dubienki" - to temat konkursu historycznego. Jest to konkurs ogólnopolski. 26 kwietnia odbył się etap regionalny tego konkursu, a w nim brał udział uczeń naszej szkoły - Radosław Zieliński z kl. II h. 

Radosław Zieliński

Nasz reprezentant nie zakwalifikował się do następnego etapu, ale już samego uczestnictwa w konkursowych zmaganiach można mu pogratulować!
Oby tak dalej!

M.B.

ZA 6000 ZŁOTYCH

Wywiad z Markiem Szymczykiem

ms.jpg (2201 bytes)

Nasze młode dziennikarki, Marta i Justyna, już po raz czwarty zamieszczają w "Szkolnym Peryskopie" wywiad z "talentem muzycznym". W tym numerze gazetki jest to rozmowa z Markiem Szymczykiem, uczniem klasy II f, który gra na saksofonie.

Czesc! Jestesmy z redakcji gazetki szkolnej. Wyszukujemy w naszym gimnazjum mlodych talentów muzycznych i uważamy, ze Ty zasługujesz na ten "tytuł". Czy odpowiesz nam na kilka pytań?

Tak.

Saksofon to niezbyt popularny instrument wśród młodzieży. Inni chwytają za gitarę, perkusję. Dlaczego wybrałeś właśnie ten instrument?

Miałem szansę zagrać w orkiestrze dętej w Lubinie, więc wybrałem saksofon.

Od ilu lat grasz na tym instrumencie?

Od dwóch lat.

Czy grajac, wzorujesz sie na wielkich saksofonistach?

Nie mam idoli, nie wzoruję się na nikim.

Występowałeś już kiedyś publicznie?

Tak. Kilka razy. Miałem nawet okazję występować przed Papieżem w Warszawie.

Nie słyszałyśmy, aby ktokolwiek w Polkowicach grał na saksofonie, a co dopiero tego uczył. Gdzie brałeś lekcje gry?

W Lubinie, w szkole muzycznej.

Czy saksofon to drogi instrument?

Saksofon jest drogi, nowy kosztuje około 6 tysięcy złotych.

Posiadasz własny?

Tak.

Dziekujemy za wywiad i zyczymy dalszych sukcesów.

Dziekuję.

POTĘPIAM, TOLERUJĘ CZY PODZIWIAM WSPÓŁCZESNY SZPAN MŁODZIEŻOWY?

W dzisiejszych czasach coraz więcej młodzieży sięga po papierosy, narkotyki, alkohol. Zarówno dziewczęta, jak i chłopcy przeklinają. Po co? Może po to, aby, jak mówi większość z nich, "oderwać się od szarej rzeczywistości"? Bzdura. Uważam, że ta postawa to po prostu szpan. Gardzę tymi, którzy zamiast robić coś pożytecznego, popijają piwko. Dlaczego? Postaram się to wyjaśnić.

| Następna strona | Do góry |

Powrót do Archiwum